środa, 7 maja 2014

17. Czarna godzina

No nie wiem, z Rikerem czuje się jak z Rossem. On pomaga mi zapominać te złe rzeczy, a cieszyć się tymi dobrymi. On zawsze mnie pociesza. Ale Ross... Jego i tak zawsze będę kochała najmocniej. Z niego brałam przykład. Chodź teraz nie wiem czy powinnam to robić. Te narkotyki...  nawet nie chcę myśleć jakie on będzie miał przez to problemy... Z moich rozmyśleń wyrwał mnie telefon:
-Tak, słucham?- Szepnęłam
-Witam, jest może Rossy?- Zapytała, była to dziewczyna o słodkim, miłym głosiku.
-Niestety nie, a mam coś przekazać?
-Tak, proszę powiedz mu ze jego dawna koleżanka wróciła- Szepnęła
-No spoko- Powiedziałam przeciągłym głosem
-Aaa tak w ogóle nie przedstawiłam się, jestem Selena, byłam przyjaciółka Rossa. A ty kim jesteś?- Zapytała.
-Mam na imię Nina, i jestem dziewczyną Rossa.- Powiedziałam
-To Ross ma dziewczynę?- Krzyknęła
-No tak
-A to drań, zerwie z tobą kotku prędzej czy później. Nareczka- Powiedziała, a ja stałam z otwartą buzia i nie wiedziałam o co chodzi. Stałam tak trzymając słuchawkę w ręku. Gdy nagle zorientowałam się że koło mnie stoi Riker.
-Nina ja...muszę Ci coś powiedzieć. - Szepnął -Ja od dawna, coś.. ale to się potwierdziło.. ja nie wiem, czy ty.. też- Wykrztusił
-Riker, przejedz do rzeczy!
-Emm bo ja się chyba w tobie zakochałem..- Szepnął
-No to się porobiło..- Odpowiedziałam
-Ale ja rozumiem że ty i Ross jesteście razem i że..- tu mu przerwałam
-Porobiło się, bo ty tez mi się podobasz- Powiedziałam, już troche bardziej zirytowana
-Jest- Szepnął pod nosem, ale ja to słyszałam
-Riker, to nie jest śmieszne. Ross leży w szpitalu, a ja zakochuje się w jego bracie. Do tego jestem z nim w ciąży..- Szepnęłam
-Nina, wcale nie musisz byc z Rossem. Możesz byc ze mną.- Powiedział
-Fajnie, a ja głupia myślałam że zrozumiesz. Riker, Ross jest ojcem mojego dziecka.- Krzyknęłam zła, pełna smutku i irytacji.
-Nina, ja rozumiem ale ja mógłbym wychowywać to dziecko- Powiedział, a ja momentalnie wybuchłam
-Riker! To dziecko jest Rossa! To on ma je wychowywać razem ze mną. Nie zostawię go teraz. Ty mi siępodobasz, a go kocham!- Krzyknęłam i wyszłam z domu. Skierowałam się w kierunku szpitala, miałam do niego jakąś godzinę drogi. Ale dla Rossa zrobię wszystko. Szłam uliczkami Los Angeles, jeździło tu bardzo dużo samochodów dlatego starałam się nie przechodzić co chwile na inna stronę. Po około 1,30h doszłam do szpitala i szybko skierowałam się do sali Rossa. Co zobaczyłam, totalnie mnie zatkało. Nie mogłam wydusić ani jednego słowa. Przy Rossie siedziała, jakaś mała drobna blondyneczka na oko może z 165cm. Siedziała, koło Rossa i głaskała go po głowie. Byli tak blisko, ich usta były od siebie zaledwie parę centymetrów, minimetrów... i pocałowali się. Ross potem spojrzał w stronę drzwi i zobaczył zapłakana mnie. Szybko wybiegłam ze szpitala i najszybciej wracałam do domu. Droga zajęła mi jakieś 30 minut. Ale bez przerwy biegłam. Weszłam do domu, rozebrałam się i pobiegłam na górę, momentalnie rzuciłam się na łóżku, cały czas miałam przed sobą obraz Rossa i tej dziewczyny. Nie to nie może być prawda. Znowu Ross okazał się podrywaczem, i.. słodkim, kochanym, romantycznym.. Nina co ty gadasz!Ten chłopak parę minut temu całował się z inną. Moje przemyślenia przerwała Rydel:
-Hej słonko- Szepneła
-Delly, Ross on..- Szepnełam łkając- Całował się z inna dziewczyną. Nie znam jej, była taka drobna o blond włosach i ślicznej figurze.
-Ja nie wiem co powiedzieć. Takiego czegoś się po nim nie spodziewałam
-Ja tez- Wykrztusiłam
-Jadę do niego- Powiedziała Rydel, i wybiegła z pokoju. A ja bez namysł. Powróciłam do dawnego sposobu radzenia sobie z takimi rzeczami. Wzięłam żyletkę i mocno przejechałam nią Sobie po ręce. jednak trafiłam w żyłę, i straciłam przytomność...

**Oczami Rossa**

Co ze mnie za dupek. Co prawda nie widziałem długo Seleny. No ale żeby całowac się z nią na oczach Niny. Kompletny ze mnie idiota. Ona teraz pewnie nie chce mnie znac, przeciez ona jest w ciąży. Nie no moja głupota nie zna granic. Musiałem się jej pozbyć, chce pobyć sam:
-Selena, mogłabyś przyjść jutro? Trochę źle się czuje.- Szepnąłem
-Jasne- Powiedziała i po krótkiej chwili wyszła, a ja miałem czas wszystko przemyśleć.

**Oczami Rydel**

Jejku, jak wstyd mi za mojego brata. Co on zrobił tej dziewczynie? Nie wieżę... Musze sobie z nim poważnie porozmawiać. On już za dużo sobie pozwala. najpierw wyzywa dziewczynę, potem z nią jest, potem robi jej dziecko, a teraz całuje inna na jej oczach. Niech się lepiej gówniarz boi!!!!

**Oczami Rikera**
Weszłam do pokoju Niny, i to co zobaczyłem totalnie zwaliło mnie z nóg, była to...


________________________________________________


Wiem że pewnie mnie zabijecie za końcówkę no ale :*** Napisałam rozdział, mimo że mam mega dużo nauki :( Następny, hmm może w Sobotę, albo niedziele. Ale to zależy czy pojadę na weekend do BFF :D Tak wiem że krótki, ale chciałam wam go dziś opublikować więc :D Za wszelkie błędy przepraszam

Komentujciee :***


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz