-A jednak tak muszę Cię budzić- Powiedziałam i zaśmiałam się.
-Nie pogardził bym- Szepnął wstając i rozciągając się.
-Dziś jedziemy do mnie- Szepnęłam i lekko się uśmiechnęłam.
-Mm fajnie- Powiedział i zaczął się ubierać
-Ale wiesz że chodzę do szkoły?
-O kurde no tak. A co ja będę wtedy robił?- Zapytał i uśmiechnął się.
-No wiesz mógłbyś mi odrabiać matmę i robić obiad i hmm..- Tu mnie pocałował.
-Starczy- Powiedział i zaśmiał się.
-No to w drogę- powiedziałam i zaczęliśmy się pakować.
Za parę godzin przyjechała po nas taxówka i pojechaliśmy na moją wioskę. W domu nawet nie spojrzałam się na mamę, po prostu odrobiłam lekcje które zostawiła mi Ada i zaczęłam pakować się na jutro mój plan wyglądał tak:
Poniedziałek
1.Biologia
2.Matematyka
3.Fizyka
4.J. Angielski
5.J. Polski
6.Historia
7.Wf
- O której jutro będziesz?- Zapytał podchodząc do książek
-Powinnam być jakoś o 14:30, chyba że zaczepią mnie twoje fanki- Powiedziałam i zaczęłam się śmiać
-Heheh czyli o 14:30 będziesz, okok- Powiedział i usiadł na łóżku. A ja oparłam głowę o jego ramie.
-Dawaj mi korki z matmy- Powiedziałam załamana
-Co? Ja korki z matmy? Nie jestem w tym dobry.- Powiedział i spojrzał się na mnie.
-Ale jesteś o 2 lata starszy.
-Heheh no tak, pomyślę.
-Hah a my to dziś śpimy razem?- Zapytałam ale to było bardziej pytanie retoryczne
-Mi to nie przeszkadza- Powiedział i uśmiechnął się.
-Aa no dobra, idę po materac- Powiedziałam, schodząc po schodach zobaczyłam że materac leży w salonie.
-A dlaczego tu jest materac?- Zapytałam
-Bo tata przyjeżdża- Powiedziała a może odkrzyknęła mama.
-Aham- Powiedziałam i pobiegłam na górę
-Ejj a ty i Ross?- Zapytała babcia
-My będziemy spali na jednym łózku, spokojnie- Powiedziałam i zaśmiałam się
-Co? Wy na jednym łóżku? No chyba nie- Powiedziała mama
-No chyba tak- Powiedziałam i wystawiłam jej język a ta pogroziła mi palcem.
-Wyszło na to że śpimy na jednym łóżku- Powiedziałam do blondynka
-Hahah wiedziałem- Powiedział i zrobił słodką minkę.
-Jest 23 ja rano idę do szkoły. Lece się przebrać- Powiedziałam biorąc piżame i lecąc do łazienki.
-Okej idę po tobie hah - powiedział blondyn. Szybko się przebrałam i za chwile byłam juz w pokoju
-Łał, szybka jesteś- Powiedział wchodząc do łazienki
-Wiem- Odpowiedziałam i położyłam się, Ross wziął ze mnie przykład i też szybko się przebrał.Za chwile już leżał koło mnie, pocałował mnie w policzek, po czym się odwrócił.
**Następny dzień**
**Oczami Niny**
Wstałam rano bardzo szybko zjadłam śniadanie, po czym pomknęłam na górę obudzić Rossa, dałam mu całusa a ten od razu się obudził:
-Ja wychodzę, dziś na obiad chcę hmm naleśniki.- Powiedziałam
-Ale ja Ci je mam z piasku zrobić? Nie umiem gotować- Powiedział
-Ross wiem że umiesz- Powiedziałam
-Nie umiem- Dalej się sprzeczał
-Idę bo się spóźnię, papa- Powiedziałam i pocałowałam go w policzek po czym wybiegłam z domu.
Za chwilę byłam już pod domem Ady:
-Hej Ada idziesz?- Zapytałam uśmiechając się do dziewczyny.
-Tak, tak już idę. Poczekaj sekundkę
-Okok- powiedziałam i już za chwilę byłyśmy w drodze do szkoły.
-To jak między tobą a Rossem?- Zapytała unosząc brwi
-Wiesz dużo by opowiadać..- powiedziałam
-A gdzie on teraz jest?
-U mnie w domu, Wylatuje dopiero za 1,5 miesiąca- Powiedziałam i uśmiechnęłam się.
-U Ciebie w domu jest Ross Lynch?- Krzyknęła
-A może ciszej?- Zapytałam i zaśmiałam się.
-No dobra co pierwsze?
-Biologia- Powiedziałam gdy weszłyśmy do szkoły.
-O nie- Jęknęła Ada.
Lekcje minęły nam bardzo szybko, oczywiście parę osób musiało mnie upokorzyć no i Rossa.. Szkoda że one nie wiedzą że on teraz jest u mnie. Wyszłam po ostatniej lekcji i to co zobaczyłam po prostu mnie bardzo zdziwiło. Przed drzwiami stał Ross:
-Rossy co ty tu robisz?- Zapytałam
-Przyszedłem po moją dziewczynę- Powiedział i puścił mi oczko
-Ross my..nie- Powiedziałam ale przerwałam gdy podeszła do mnie Alex (Ta dziewczyna której Nina tak nie lubi, która ja obraża itd~Kaja)
-Czy to.. to- Powiedziała
-Tak to Ross Lynch, chodź Rossy- Powiedziałam i odeszłam a Alex długo nam się przyglądała, o kurde zapomniałam o Adzie, postanowiłam na nią zaczekać.
-Ross zaczekajmy na Adę- Powiedziałam i uśmiechnęłam się.
-Ojć no dobrze- Powiedział. Ada doszła do nas, i za parę minut byłyśmy już w domu.
-Łał Ross jednak umiesz robić naleśniki. Są pyszne- Powiedziałam jedząc obiad przygotowany przez Blondynka.
-Kucharzem nie będę- Powiedział
-No wiem twój śliczniusi głosik by się wtedy zmarnował- Powiedziałam i wybuchałam śmiechem a Ross zrobił to samo.
-Chodź pomożesz mi z lekcjami.- Powiedziałam i szliśmy na górę gdy do domu wrócił tata.
-Hej córcia- Powiedział
-Hej- Odpowiedziałam bez entuzjazmu
-Ale zaraz to ten chłopiec z twoich plakatów? Skądś ty wytrzasnęła tak podobnego człowieka do Rossa. Serio wyglądają identycznie- Powiedział wpatrując się w Rossa
-Tata ale to jest Ross- Powiedziałam i zaczęłam się śmiać.
-Hahah dobry żart, tego swojego Rossa to ty nigdy na oczy nie zobaczysz.- Powiedział a ja powiedziałam do Rossa żeby się przedstawił
-Dzień Dobry, jestem Ross.- Powiedział blondynek podając tacie rękę.
-Ten Ross z Austin i Ally?- Zapytał nie dowierzając.
-No tak i jeszcze Teen Beach Movie no i z zespołu R5.- Powiedział i zaśmiałam i zaśmiałam się.
-Ale co on tutaj robi?- Dopytywał
-Długa historia. Ale w skrócie Ross zostanie jeszcze 1,5 miesiąca. No to paa idziemy się uczyć- Powiedziałam i poszliśmy na górę.
-A tak w ogóle o czym rozmawiałaś z tatą?- Zapytał ponieważ wtedy rozmawialiśmy po Polsku.
-Nie wierzył mi że ty jesteś Ross Lynch i zapytał skąd tu jesteś- Powiedziałam
-Hahah wyglądam tak samo jak Ross Lynch, łał haha- Powiedział śmiejąc się.
-Hahah no baaardzo- Powiedziałam
-O widzę że masz plakaty.. Ale tu są same moje plakaty- Powiedział
-Teraz widzisz jak Cie wielbię- Powiedziałam i zaśmiałam się jednocześnie odrabiając Matematykę.
-Wow, musiałem na prawdę być dla Ciebie ważny- Powiedział wpatrując się w plakaty.
-Byłeś i jesteś-Powiedziałam a Ross tylko się zaśmiał.
-Ty na serio nie wierzyłaś że mnie kiedyś spotkasz?- Zapytał
-Tak, myślałam że nigdy Cię nie zobaczę. A bycie twoja dziewczyną było moim największym marzeniem.
-Jak widzisz marzenia się spełniają- Powiedział czytając moje wpisy w notesie
-Tak, zaczęłam w to wierzyć jak Cię poznałam. Wcześniej moje życie było bezsensu. Ciągle się ze mnie śmiali że nigdy Cię nie spotkam, albo dlaczego Cię bronie jak ty i tak nigdy nie dowiesz się o moim istnieniu itd. zawsze byłam ta dziwna ze względu na to że Cię kochałam. Byłam gotowa skoczyć dla ciebie z mostu- Powiedziałam i łza spłynęła mi po poliku.
-Nie wiedziałem ze byłem dla Ciebie taki ważny. Wybacz zachowywałem się na początku jak dupek- Powiedział podchodząc do mnie
-Nie prawda, miałeś prawo- Powiedziałam
-Kocham Cię- Powiedział
-Ja Ciebie też- Szepnęłam
-To jest takie dziwne, kochamy się a nie możemy być razem- Powiedział blondyn i posmutniał.
-Ross nie zaczynaj błagam- Krzyknęłam
-Ale dlaczego? Juz wiele razy widzieli nas razem, i jakoś nic nie ma w internecie ani w gazetach. To w czym jest problem?- Powiedział i wydawał się zdenerowany.
-Ross nie mogę- Szepnełam.
W tej chwili spojrzałam na swoje wpisy w notesie " Gdyby on sie zabił zrobiłabym to samo". Usmiechnełam się w duchu albo ten "Gdy go kiedyś zobacze będę najszczęśliwszą osobą na ziemi. Oddam za niego życie" a po tym wpisie wtuliłam się w Rossa a on wziął ode mnie notes i przeczytał wpisy..
____________________________________
Napisałam :)
Przepraszam że tak długo czekaliście <3
Dobijamy do 1000 wyświetleń <3 Jesteście najlepsi :D
Zawsze tak komentujcie jak pod ostatnim rozdziałem bo to serio duża motywacja!!
-To jest takie dziwne, kochamy się a nie możemy być razem- Powiedział blondyn i posmutniał.
-Ross nie zaczynaj błagam- Krzyknęłam
-Ale dlaczego? Juz wiele razy widzieli nas razem, i jakoś nic nie ma w internecie ani w gazetach. To w czym jest problem?- Powiedział i wydawał się zdenerowany.
-Ross nie mogę- Szepnełam.
W tej chwili spojrzałam na swoje wpisy w notesie " Gdyby on sie zabił zrobiłabym to samo". Usmiechnełam się w duchu albo ten "Gdy go kiedyś zobacze będę najszczęśliwszą osobą na ziemi. Oddam za niego życie" a po tym wpisie wtuliłam się w Rossa a on wziął ode mnie notes i przeczytał wpisy..
____________________________________
Napisałam :)
Przepraszam że tak długo czekaliście <3
Dobijamy do 1000 wyświetleń <3 Jesteście najlepsi :D
Zawsze tak komentujcie jak pod ostatnim rozdziałem bo to serio duża motywacja!!
Super rozdział.Haha czuję się jak bym była tą dziewczyną mi wszyscy mówią ,że nigdy ich nie poznam itp.Rozdział bardzo mi się podobał zresztą tak jak wszystkie.Mam nadzieję , że nexty będą szybko i będą długiee ♥♥
OdpowiedzUsuń~~Życzę Weny~~