-Jak najdalej stąd-wyszeptałam ze łzami.
-Co się stało? To przez tą koleżankę czy coś?- powiedział trzymając mnie za ramie.
-Nie, to przez twojego brata- Powiedziałam próbując się wyrwać gdy nagle ujrzałam Rossa.
-Coś ty jej zrobił?- Riker zwrócił się do Rossa.
-Powiedziałem..powiedziałem..że- j-e-s-t- Powiedział strasznie się zacinając.
-Co powiedziałeś?- krzyknął Riker
-Że jest zwykłą fanką! A i jeszcze że nigdy z nią nie będę-Powiedział rozzłoszczony prawie krzycząc. A ja zaczęłam płakać.
-Wiesz co Ross? Ja wiem że ona spodobała Ci się od pierwszego wejrzenia- Powiedział Riker kierując się do brata.
-Przestańcie!-Krzyknęłam i wybiegłam z domu a Ross wybiegł za mną.
-Ja..ja, nie chciałem Cię zranić- Powiedział odwracając się do mnie i patrząc mi się w oczy.
-Ale zraniłeś- Powiedziałam zapłakana patrzącsię na jego blond włoski.
-Wybacz, ja wiem że nie jesteś tylko fanką. Jesteś dla mnie kimś więcej. Jak pierwszy raz Cię zobaczyłem wiedziałem że nie jesteś pierwszą lepszą fanką, jesteś śliczna.-Powiedział przytulając mnie ale ja go odepchnęłam.
-A takie komplementy, to prawisz każdej fance?- Powiedziałam cały czas płacząc.
-Nie, tylko tobie- Powiedział i znowu próbował mnie przytulić, ale ja uciekłam.
-Biegnij za nią idioto- Krzyknął Riker.
Zatrzymałam się na ławce zdziwiłam się gdy koło mnie usiadł Riker. Szczerze mówiąc spodziewałam się Rossa:
-Wow szybko biegasz, jeszcze chwila a bym Cię z oka stracił- Powiedział uśmiechając się do mnie.
-On, on powiedział że jestem zwykłą fanką. A ja myślałam że jestem dla niego choć trochę ważniejsza te nocne gadania i to przytulanie- Powiedziałam płacząc.
-Wiesz moim zdaniem on coś do ciebie czuje. W końcu nie mówi pierwszej lepszej osobie że mu się spodobała- Powiedział i puścił mi oczko
-Wiesz nie sądzę.
-Wrócimy może do domu?- Powiedział łapiąc mnie za rękę
-Uhhh no dobra- powiedziałam
Idąc tak Riker wpadł na świetny pomysł:
-Nina mam pomysł. Mianowicie poudajemy trochę że jesteśmy ze sobą żeby Ross przemyślał kim tak naprawdę dla niego jesteś.
-Riker! Jesteś geniuszem! To świetny pomysł.
-To zacznijmy od teraz łap mnie za rękę i wchodzimy do domu
-No okej
**Oczami Ross'a**
Siedziałem spokojnie przed telewizorem, gdy usłyszałem że do domu wracają Nina i Riker. Ale gdy zobaczyłem że trzymają się za ręce mało co nie dostałem szału:
-PUŚĆ JĄ!-Krzyknąłem tak głośno że chyba cała ulica mnie słyszała.
-Niby dlaczego to przecież nie twoja dziewczyna. - Powiedział całkiem poważnie
Właśnie w tym momencie zrobiło mi się tak smutno że pobiegłem na górę trzaskając drzwiami. Ale za parę sekund ujrzałem w nich Ninę.
**Oczami Niny**
-Ross, przepraszam- wyszeptałam
- To ja powinienem Cię przepraszać.- Powiedział i usiadł.
-Ale ja źle postąpiłam nie powinnam była tak robić. Bo wiesz ja ciągle nie wierze że tu jestem. Że właśnie siedzę koło swojego idola który jeszcze parę dni temu wisiał u mnie na ścianach i nigdy nie myślałam że zobaczę go z odległości 30m a teraz siedzę tu i Cię przepraszam. Wybacz jesteś i byłeś dla mnie najważniejszy zawsze- powiedziałam z płaczem w oczach.
-Nina, od początku coś do ciebie czułem. Wiedziałem że nie jesteś pierwsza lepszą fanką. Jesteś zupełnie inna. Jesteś dla mnie kimś więcej- powiedział
- Ale dlaczego powiedziałeś że jestem zwykła fanka?
-Nie lubię gdy ktoś mówi mi że z kimś będę i próbowałem się postawić. Wybacz nie wiedziałem że Cię to urazi.
-Wybaczam.- Powiedziałam całując go lekko w policzek.
Siedzieliśmy parę minut w ciszy aż w końcu ja tą cisze przerwałam:
-Ross, ale ja nie wiem czy to dobry pomysł. Ja kocham Cię jako idola a ty mnie jako fankę.
Ross nic nie powiedział tylko mnie lekko pocałował:
-A wszystkie fanki tak całuje?- Szepnął
- Nie wiem- Powiedziałam
- To ja Ci powiem. Jesteś pierwsza- Powiedział i uśmiechnął się.
-Ross a jak to zepsuje Ci karierę- Powiedziałam, i na serio zaczęłam się martwic.
-Uwierz, nie zepsuje a nawet jeśli to co z tego?
-Chcesz sobie zniszczyć karierę przez fankę która znasz zaledwie 2-3 dni?
-Tak, a tak w ogóle wszystkiego najlepszego.- Powiedział przytulając mnie.
-Skąd ty? jak? to? ty? Co? - Wykrztusiłam
-Sorry, zostawiłaś telefon na półce. Musiałem- Powiedział
-Wybaczam
- Potraktuj tego całusa jako hmm prezent na urodziny- Powiedział uśmiechając się
-Zaraz, czyli to był dla ciebie tylko całus na urodziny? - Powiedziałam udając focha.
-Ojej te dziewczyny, nie no skąd- Powiedział i puścił mi oczko
-Kręcisz- Krzyknęłam i wyszłam z pokoju kierując się do siebie.
Po paru minutach wszedł Ross, nic nie powiedział tylko położył się koło mnie ale gdy zobaczył że nie śpię, kolejny raz mnie pocałował:
-Ross, przestań!- Krzyknęłam
-Dlaczego?- Powiedział blondynek.
-Bo tak- powiedziałam i uśmiechnęłam się lekko.
-A mam takie pytanie- powiedział troszkę ciszej.
-Jakie?- Spytałam.
-Chcesz ze mną chodzić?
-Ross, wybacz. Nie- powiedziałam ze łzami w oczach ponieważ bardzo go kochałam.
____________________________________________________________
A jednak napisałam rozdział. ;)) Nie pojechałam do koleżanki więc jutro następny. Kurcze myślałam że wyjdzie dłuższy ale cóż ;)) Pytanie dnia
Dlaczego Nina odmówiła Ross'owi? Jak myślicie?
Tak, Kaja kocha pisać romansidła trolololoMyślałam że rozdział wyjdzie dłuższy i lepszy więc przepraszam ;//
super rozdział aaaaaa pisz next ja nie wytrzymam do jutra
OdpowiedzUsuń